Żyły sobie wypruwali...

Parafia w Lipniku jest bardzo młoda - została erygowana w grudniu ubiegłego roku - ale już prężnie działa. Przypomnijmy pokrótce jej historię.
Komitet budowy tamtejszego kościoła został wybrany na zebraniu wiejskim w pierwszej połowie 1997 r. Podjęto też decyzję, aby rozpocząć zbiórkę pieniędzy - każda rodzina miała wpłacać od maja tego roku co najmniej 20 zł.
Dzięki mobilizacji sponsorów, wywodzących się z terenu Lipnika, jak i samych mieszkańców tej półtoratysięcznej miejscowości, marzenie się spełniło. Na byłym ściernisku - przed kościołem była tu remiza strażacka i przybudowana do niej sala katechetyczna, w której odbywała się nauka religii oraz msze św. z okazji ważniejszych świąt - wyrosła okazała świątynia pw. św. Jadwigi Królowej.
Mimo wzniesienia kościoła, komitet jego budowy bynajmniej nie zaprzestał działalności. - Komitet jest niezbędny, dlatego, że w Lipniku jest jeszcze kilka spraw do wykonania, - tłumaczy pierwszy w historii lipnickiej parafii proboszcz, ks. Janusz Widur, który na teren powiatu myślenickiego trafił w lipcu ubiegłego roku. - W Wiśniowej znalazłem się wkrótce po śmierci proboszcza parafii w Wiśniowej, ks. Jana Dubiela, po nominacji nowego proboszcza ks. Wacława Bednarza, stając się rektorem kościoła w Lipniku.
48-letni proboszcz, urodzony w Krakowie, został wyświęcony na kapłana 19 maja 1985 r. w katedrze na Wawelu. Pierwsze dwa lata spędził w parafii śląskiej w Kaniowie koło Czechowic-Dziedzic w typowo górniczej osadzie. W latach 1987-1993 r. był wikariuszem w kościele św. Maksymiliana - w tej samej parafii, w której pracował znany kapelan „Solidarności\" ks. Kazimierz Jancarz. Potem na trzynaście lat przeniósł się do krakowskiego kościoła na Białym Prądniku pw. Matki Kościoła. W jego pracy duszpasterskiej towarzyszą mu słowa, będące parafrazą z Listu do Kolosan: - Trudzę się, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie!
Ostatni czwartkowy wieczór w październiku 2003 r. w półtoratysięcznym Lipniku, mimo jesiennej aury był podniosły i uroczysty, w godzinach wieczornych poświęcone zostały bowiem dzwony kościoła. Trzy nowe dzwony - największy „Św. Jadwiga\", średni „Miłosierdzie Boże\" i najmniejszy „Jan Paweł II\" - zostały podczas uroczystej mszy św. koncelebrowanej przez ówczesnego biskupa krakowskiego, a dzisiejszego metropolitę warszawskiego abp. Kazimierza Nycza, poświęcone i przekazane na wieczne użytkowanie wiernym, którzy nad wyraz tłumnie wypełnili wówczas świątynię w Lipniku. Mszę św. poprzedził przemarsz jednostek strażackich z wiśniowskiej gminy z pocztami sztandarowymi, a po raz pierwszy publicznie podczas tej uroczystości zaprezentowała się orkiestra dęta miejscowej OSP (kapelmistrzowie Stanisław i Janusz Paluchowie, ojciec i syn).
Przewodniczącym Komitetu Budowy Kościoła w Lipniku od początku jest Stanisław Lampa. Słowa uznania przekazał również podczas jednej z wizyt kardynał Franciszek Macharski. - Gratuluję mieszkańcom tego poświęcenia i determinacji w budowie swojej świątyni.

Plebania w Lipniku funkcjonuje od ponad pół roku, ale ciągle brakuje jej salki katechetycznej przeznaczonej na 30-40 osób. - Trzeba ją będzie dobudować z boku kościoła, mniej więcej w okolicach zakrystii - tłumaczy ks. Janusz Widur. - Ważna sprawą jest ukończenie ogrodzenia terenu kościelnego. Wierni myślą również o wybudowaniu cmentarza na terenie Lipnika. Warunek posiadania własnej nekropolii nie jest wprawdzie .niezbędny, aby dana miejscowość mogła być parafią, ale tę sprawę musimy w końcu jakoś zacząć załatwiać po myśli mieszkańców Lipnika.
- Miejscowi ludzie są oddani naszemu kościołowi, chociaż pewna grupa wiernych jeszcze dojeżdża na niedzielną mszę św. do Wiśniowej - opowiada proboszcz. - Mimo różnych wydarzeń ID nieodległej przeszłości, podziałów między mieszkańcami, wielu mieszkańców Lipnika potrafi sobie żyły wypruwać dla wspólnej sprawy, na przykład rozbudowy strażnicy czy kościoła. To bardzo obiecujące.

ANDRZEJ DOMAGALSKI

Burzliwa historia

Z dokumentu biskupa krakowskiego Bodzanty z 1349 r. wiemy, że Lipnik należał wtedy do parafii w Wiśniowej. Początkowo była to wieś królewska, jednak w 1390 r. Władysław Jagiełło nadał ją w dziedziczne posiadanie Prandocie Lasce w nagrodę za zasługi. Odtąd Lipnik stał się wsią rycerską. W czasie okupacji rozwijał się tam ruch oporu i tajne nauczanie. Z miejscowej placówki AK utworzono oddział „Prąd\", który latem 1944 r. wszedł w skład zgrupowania „Kamiennik\". W domach Lipnika, u stóp Kamiennika kwaterowały też inne oddziały partyzanckie. Prężnie działała terenówka, która 14 sierpnia 1944 r. bez pomocy oddziałów polowych rozbiła kilkunastoosobową grupę Ukraińców z 14. Dywizji SS „Galizien\", która dokonywała rabunków we wsi. Z Lipnika komendant Kościesza dowodził drogą radiową ruchc3mi oddziałów w zwycięskim starciu 12 września 1944 r., które przeszło do historii pod nazwą bitwy pod Łysiną. Po wyjściu sił partyzanckich poza pierścień okrążenia, kilka dni później - 17 i 18 września - oddział niemiecki spacyfikował wieś. W akcji zamordowano pięć osób cywilnych oraz spalono 140 domów, ponad 60 procent ówczesnej zabudowy...

Wprowadził Paweł Tomera, 2007-07-11



[Powrót] [Drukuj]




Aktualności
Ogłoszenia i komunikaty

do góry





Copyright © 2007 Urząd Gminy Wiśniowa, wszelkie prawa zastrzeżone.