|
|
|
Na Lubomirze - Podglądanie gwiazd
Pasmo Lubomira i Łysiny wraz ze swymi licznymi odnogami staio się w XX wieku nadzwyczaj astronomicznym zakątkiem Polski. Z nie istniejących obecnie obiektów warto wymienić dwie stacje: prowizoryczną, astronomiczną posadowioną w 1920 roku na szczycie Uklejny górującej nad Myślenicami oraz obserwatorium na Lubomirze. Dziś natomiast zwraca naszą uwagę niezwykły, choć skromny budynek znajdujący się przy zielonym szlaku, a dokładniej jego odcinku prowadzącym z góry Chełm w stronę schroniska PTTK Kudłacze. To prywatne obserwatorium astronomiczne Pawła Sochy.
A skoro już mowa o Kudłaczach, to wspomnieć tez należy, że obszerna polana tuz poniżej zabudowań opatrzona była kiedyś tablicą informacyjną „Stacja Astronomiczna KUDŁACZE\". Bywała miejscem spotkań miłośników astronomii. Cóż ślinie zurbanizowane obszary są za nadto „zanieczyszczone światłem\", aby nad średniej wielkości miastem dostrzec coś poza Księżycem i garstką najjaśniejszych gwiazd oraz planet. O delikatnej wstędze Drogi Mlecznej nie wspominając. Tutaj, z dala od miejskich świateł, prawdziwi pasjonaci mogli w spokoju obserwować gwiazdy regularnie zmieniające swoją jasność, zmiany na tarczach planet Układu Słonecznego, roje meteorów, jak też poszukiwać nowych, nie odkrytych jeszcze komet. Teraz zapewne to się zmieni. Bo oto z prywatnym obserwatorium czy skromną trawiastą polaną konkurują od kilku miesięcy murowany budynek zupełnie współczesnego Obserwatorium Astronomicznego im. Tadeusza Banachiewicza. Stanął na szczycie Lubomira tuz obok betonowych fragmentów przedwojennej stacji astronomicznej.
Do Obserwatorium prowadzi wiele dróg. Możemy próbować szturmować Lubomir od strony Kudłaczy lub wybrać krótszy odcinek czerwonego szlaku prowadzący z przełęczy Jaworzyce. Krótszy, co me oznacza, iż łatwy. Powiem więcej, trochę męczący. Kamienisty trakt wspina się momentami ostro w górę. W końcu jednak osiągamy cel.
Pierwsze obserwatorium na górze Lubomir uruchomiono ponad 60 lat temu. Założył je ówczesny dyrektor obserwatorium krakowskiego prof. Tadeusz Banachiewicz (1882-1954). Po prostu pogarszające się warunki obserwacyjne w Krakowie zmusiły astronomów do rozpoczęcia poszukiwań lokalizacji pod zamiejską placówkę. Wybór Lubomira (wówczas zwanego Łysiną) nie był przypadkowy. Poprzedziły go wnikliwe analizy zachmurzenia, obecności źródeł światła i dostępności komunikacyjnej z Krakowa. Pod koniec 1921 roku pojawił się drewniany domek mieszkalny. Wkrótce potem postawiono pawilon lunet, wybudowano budkę meteorologiczna i tzw. glorietkę, która służyła do optycznej łączności z Krakowem za pomocą heliotropu. czyli telegrafu świetlnego (alfabetem Morse\'a). Oficjalnie to pierwsze polskie górskie obserwatorium rozpoczęto działalność 2 czerwca 1322 roku. Wyposażone zostało w lunety typu Steinheli o średnicy obiektywu 115 milimetrów i nieco mniejszą Utzschneider-Fraunhoffer. To tutaj przed świtem 3 kwietnia 1925 roku Lucjan Orkisz (1899-1973) odkrył pierwszą polską kometę (kometę Orkisza. pierwotnie oznaczona symbolem 1925c). Na kolejne tego typu wydarzenie przyszło astronomom na Lubomirze czekać aż 11 lat. 17 lipca 1936 roku pomocnik astronoma - Władysław Lis - korzystając z szukacza komet dokonał odkrycia komety, Którą później nazwano Kaho-Kozik-Lis. W dzienniku obserwacyjnym odnotowano tez pojawienie się wspanialej zorzy polarnej pewnej kwietniowej nocy w 1926 roku, czy innym razem niezwykle rzadkiego fenomenu z zakresu optyki atmosferycznej. zwanego zielonym promieniem podczas zachodu Księżyca.
Historia stacji obserwacyjnej kończy się 15 września 1944 roku, kiedy żandarmeria niemiecka podpaliła drewniane zabudowania (uprzednio demontując lunety). Z dymem poszła biblioteka i dzienniki zawierające mnóstwo informacji o obserwacjach prowadzonych w okresie 20 lat. Kilkuosobową obsługę puszczono wolno.
Jedynym śladem dawnego obserwatorium długo pozostawały betonowe schodki i podmurówka pod lunety. Dopiero w 2006 roku udało się zdobyć środki na odbudowę Obserwatorium na Lubomirze. 17 lipca tegoż roku wmurowano kamień węgielny. Prace budowlane trwały kilkanaście miesięcy. 6 października 2007 roku obserwatorium zostało uroczyście oddane do użytku.
Mimo ze od tego czasu minął rok, obiekt wciąż znajduje się w fazie rozruchu. Budynek jest nowy i nadal osiada. Musi upłynąć jeszcze trochę czasu, aby konstrukcja się ustabilizowała, zapewniając możliwość prowadzenia bardzo precyzyjnych obserwacji bez konieczności nanoszenia poprawek. Pod 5-metrową kopułą tymczasowo zamontowany jest 25 centymetrowy teleskop, lecz ostatecznie będzie tutaj osadzony półmetrowy instrument, a kontrola nad nim nią szumów powstających na elemencie CCD, kamera chłodzona będzie początkowo modułami Peltiera powiązanymi z wiatrakami, ale docelowo wykorzystany zostanie ciekły azot.
Zdjęcia nieba nad Polską widzianego okiem tego teleskopu będą zamieszczane na stronach internetowych. Dodatkowo raz w miesiącu dla szerszego grona miłośników nieba planuje się organizowanie tzw. wieczorów pod gwiazdami.
Dwóch zdań komentarza wymaga obecność lunety stojącej zaraz przy wejściu do budynku. Po latach od zakończenia wojny okazało się, ze ocalała jedna ze zdemontowanych w 1944 roku lunet. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu !en zabytkowy przyrząd optyczny po wieloletniej tułaczce po Polsce ponownie znalazł się na Lubomirze Obiekt można zwiedzać w soboty i niedziele.
Robert BUCHTA
Poznaj Swój Kraj październik - Nr 10-12/2007 (546-548)
Wprowadził Paweł Tomera, 2008-12-10

|
|
|
|
Copyright © 2007 Urząd Gminy Wiśniowa, wszelkie prawa zastrzeżone.
|